Sukces organizacji ekologicznych! Po skardze Towarzystwa na Rzecz Ziemi i Greenpeace cofnięta decyzja środowiskowa dla infrastruktury gazowej w Kozienicach. Gazociąg do planowanej nowej elektrowni gazowej złapie opóźnienie. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska oczekuje, że wszystkie przepisy będą skrupulatnie przestrzegane.
GDOŚ uchylił decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, która stwierdzała, że nie jest potrzebna ocena oddziaływania na środowisko dla gazociągu przyłączeniowego dla planowanej elektrowni gazowej w Kozienicach. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia, co oznacza konieczność przeprowadzenia pełnego postępowania środowiskowego i w praktyce istotne opóźnienie realizacji inwestycji.
-Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wskazała, że planowana budowa gazociągu może znacząco oddziaływać na obszary objęte ochroną przyrodniczą, w szczególności Kozienicki Park Krajobrazowy oraz obszar Natura 2000 Ostoja Kozienicka. Uznano, że ryzyko jest na tyle duże, że wymaga przeprowadzenia pełnej oceny oddziaływania na środowisko. Dodatkowym czynnikiem przemawiającym za uchyleniem decyzji było zagrożenie dla ciągłości korytarzy ekologicznych na trasie inwestycji – mówi Robert Wawręty z Towarzystwa na Rzecz Ziemi.
Sprawa Kozienic wpisuje się w szerszy trend narastających problemów wokół inwestycji gazowych w Polsce. Planowana budowa elektrowni gazowej w Kozienicach już dziś jest obciążona sporami prawnymi i zarzutami dotyczącymi braku analizy skumulowanych oddziaływań na środowisko oraz powiązań z innymi przedsięwzięciami w regionie.
Podobne ryzyka narastają wokół projektów pływającego terminala FSRU w Gdańsku i towarzyszącej im infrastruktury gazowej. Skala ingerencji w środowisko, wątpliwości co do kompletności ocen oddziaływania oraz sprzeczność z długoterminowymi celami klimatycznymi UE sprawiają, że procedury administracyjne się przeciągają, a realnym scenariuszem staje się wstrzymanie lub podważenie kolejnych decyzji – w tym decyzji budowlanych.
– Decyzja GDOŚ pokazuje, że inwestycje gazowe wchodzą dziś w zupełnie inną fazę: są oceniane w realiach zaostrzonych wymogów środowiskowych, rosnącej niepewności regulacyjnej i coraz częstszych sporów prawnych. W takich warunkach gaz staje się technologią wysokiego ryzyka. Narażony jest na opóźnienia i wzrost kosztów. A finansowe konsekwencje tych nietrafionych decyzji zostaną przerzucone na odbiorców energii i podatników, czyli nas wszystkich – komentuje prof. Leszek Pazderski z Greenpeace.


