Działaj!

Ogłoszony 18 marca przez premiera Mateusza Morawieckiego pakiet antykryzysowy ma zawierać m.in. środki na dodatkowe inwestycje publiczne w wysokości 30 mld złotych, w tym na inwestycje w ochronę środowiska. Rodzi się pytanie, co się za tym kryje? Jakie inwestycje środowiskowe planuje rząd Morawieckiego, skoro nadal nie przyjął celu neutralności klimatycznej do 2050 roku? Czy przypadkiem pod płaszczykiem ekologii premier Morawiecki nie będzie chciał finansować szkodliwych inwestycji takich jak przedłużania działania elektrowni węglowych, które niszczą klimat? Za deklaracją dotyczącą ochrony środowiska muszą iść realne działania. Rząd Prawa i Sprawiedliwości powinien uruchomić inwestycje w odnawialne źródła energii i efektywność energetyczną. Musi też poprzeć jak najszybsze wdrożenie Europejskiego Zielonego Ładu. W ten sposób Polska może zyskać środki na zielone inwestycje, które pozwolą naszej gospodarce stanąć na nogi i zapewnią stabilne miejsca pracy dla Polek i Polaków. 

Kilka dni temu Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej – jednej z najbardziej poważanych instytucji zajmujących się energetyką, ale też znanej z bardzo zachowawczego podejścia do tej tematyki – zaapelował do światowych przywódców o to, by w odpowiedzi na potencjalny kryzys gospodarczy wywołany przez pandemię COVID-19 przyspieszyli zieloną transformację. – W centrum pakietów antykryzysowych stanowiących odpowiedź na kryzys spowodowany przez koronawirusa powinny być wielkie, zielone inwestycje (…), ponieważ pozwolą one nie tylko na stymulację gospodarki, ale także mogą przyspieszyć transformację energetyczną. Ten efekt w postaci infrastruktury energetycznej nie będzie krótkotrwały, pozostanie z nami na dłużej – tak dr Fatih Birol pisał 14 marca [1].  

Polscy politycy zbyt długo pozostawali głusi na głos naukowców, ekspertów i społeczeństwa, które w ogromnej większości wspiera ochronę klimatu. Badania opinii publicznej pokazują, że ponad ¾ Polek i Polaków chce odejścia Polski od węgla do 2030 roku. Koronawirus to dzwonek alarmowy, którego premier Morawiecki nie może zlekceważyć. Wskazuje on na konieczność istotnych zmian w gospodarce i życiu społecznym, byśmy byli lepiej przygotowani na podobne wstrząsy i – przede wszystkim – mieli narzędzia, by wielu z nich uniknąć. Pandemia COVID-19 pokazała, że pojedyncze zagrożenie może zdestabilizować niemal cały świat. Kryzys klimatyczny niesie za sobą cały szereg takich zagrożeń, które nie ustaną po kilku miesiącach, czy roku, ale na zawsze zdestabilizują nasze życie. Rządzący nie mogą tego lekceważyć – każdy kryzys należy traktować z właściwą powagą. Dotyczy to zarówno kryzysu wywołanego przez koronawirusa, jak i kryzysu klimatycznego. 

[1] Źródło: https://www.iea.org/commentaries/put-clean-energy-at-the-heart-of-stimulus-plans-to-counter-the-coronavirus-crisis