Działaj!

Zgodnie z opublikowanymi we wtorek, 24 marca rozporządzeniami ministerstwo klimatu przejęło kontrolę nad działem administracji rządowej “energia”. Zaledwie kilka dni wcześniej minister klimatu Michał Kurtyka wydał decyzję o przedłużeniu koncesji na wydobycie węgla brunatnego ze złoża Turów. W efekcie należąca do PGE GiEK kopalnia będzie mogła kontynuować pracę przez kolejne 6 lat.

– W polskiej polityce rzeczywistość po raz kolejny okazuje się dziwniejsza niż fikcja. Żeby pokazać absurdy brytyjskiej administracji komicy z “Latającego cyrku Monty Pythona” musieli wymyślić ministerstwo głupich kroków. W naszym kraju zupełnie realne ministerstwo mające rzekomo zajmować się klimatem wspiera dalsze wydobycie węgla brunatnego – jednego z najbrudniejszych paliw kopalnych. Jak tak dalej pójdzie niedługo możemy oczekiwać, że na rynku pojawią się papierosy certyfikowane przez ministerstwo zdrowia – powiedział Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska.

Ministerstwo klimatu przejmuje odpowiedzialność za tworzenie legislacji energetycznej oraz rządowej strategii w tym obszarze. Zmiany te mogą przysłużyć się krajowej energetyce i zakończyć wreszcie bezład, jaki panował w tym obszarze od momentu utworzenia rządu. Warunkiem jest jednak zerwanie z dotychczasowym węglowym status quo i otwarcie na niezbędną transformację w stronę odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej. 

– Na ironię zakrawa fakt, że decyzjom, które mogłyby zapowiadać początek dobrych zmian w polskiej energetyce towarzyszy zgoda na przedłużenie wydobycia węgla brunatnego w Turowie. Kolejne działania Michała Kurtyki ostatecznie zweryfikują, czy jego resort będzie ministerstwem ochrony czy też niszczenia klimatu. Dane naukowe wskazują jednoznacznie, że do 2030 r. musimy drastycznie ograniczyć emisje. W tym czasie wszystkie kraje UE, w tym Polska, muszą odejść  od węgla w energetyce. Tymczasem PGE chciałoby kopać węgiel w Turowie do 2044 r. – dodaje Szypulski.

PGE GiEK stara się obecnie o przedłużenie koncesji na wydobycie ze złoża Turów o kolejne 25 lat. Równolegle Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prowadzi postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowej, bez której przedłużenie koncesji nie jest możliwe. W ramach prowadzonego postępowania wpłynęło wiele negatywnych opinii od społeczności lokalnych i organizacji ekologicznych z Polski, Czech i Niemiec. Negatywne stanowisko wobec rozbudowy kopalni zgłosiło także czeskie Ministerstwo Środowiska oraz wojewoda Kraju Libereckiego.

Polski rząd cały czas zwleka z wyznaczeniem daty odejścia od węgla. Dzieje się tak mimo jednoznacznych danych naukowych pokazujących, że cała europejska gospodarka, w tym polskie spółki energetyczne kontrolowane przez skarb państwa, musi być wolna od węgla w ciągu najbliższej dekady. W związku z tym Greenpeace Polska 11 marca br. złożył do sądu pozew klimatyczny przeciwko największemu polskiemu emitentowi – koncernowi PGE GiEK, który jest właścicielem kopalni i elektrowni Turów. Greenpeace domaga się, aby PGE zrezygnowało z nowych inwestycji w paliwa kopalne oraz najdalej do 2030 r. zamknęło instalacje produkujące energię ze spalania węgla.