Świnie w przemysłowej fermie
Want to do more?
Działaj! ×

Fermy przemysłowe z tysiącami identycznych genetycznie zwierząt to idealne warunki do kolejnych mutacji wirusów, w tym covid-19 – alarmują naukowcy. Dokładnie taki scenariusz zrealizował się niedawno na fermach norek w Danii. Choć minister rolnictwa zapewnia, że w Polsce nie wydarzyła się jeszcze taka sytuacja, to musimy liczyć się z tym, że fermy przemysłowe to tykająca bomba dla naszego zdrowia – ostrzega Greenpeace.

Dominika Sokołowska z Greenpeace Polska komentuje:

Nauka od lat alarmuje, że fermy przemysłowe, skupiające tysiące identycznych genetycznie zwierząt na bardzo małej przestrzeni, stanowią dla wirusów idealne środowisko. Mogą w nim mutować, rozwijać się i stawać coraz groźniejsze, nie tylko dla zwierząt hodowlanych, ale również dla człowieka. W Danii po wykryciu nowej, odpornej na opracowywane szczepionki mutacji koronawirusa, która następnie zaczęła zarażać ludzi, tamtejszy przemysł hodowli norek z dnia na dzień musiał zostać zamknięty. Ten przykład doskonale pokazuje, jak wielkim niebezpieczeństwem jest rozwój ferm przemysłowych i jak nieracjonalne jest wspieranie ich rozwoju. Nawet jeśli – jak zapewnia nas minister rolnictwa – podobna sytuacja nie wydarzyła się jeszcze w Polsce, wcześniej czy później musimy liczyć się z takim ryzykiem. Fermy przemysłowe norek, świń, krów, drobiu są zbyt dużym zagrożeniem dla zdrowia publicznego, byśmy mogli dalej tolerować ich niekontrolowaną ekspansję. Tym bardziej że ogromna część społeczeństwa już teraz się na to nie godzi.

Na polskich fermach żyje mniej więcej 6 milionów krów, 11 milionów  świń, 181 milionów kur. W 2017 roku, w gminie Żuromin, w której mieszka 14 tysięcy ludzi, w 700 przemysłowych kurnikach wyhodowano 20 milionów kur i kurczaków. Skala hodowli zwierząt na mięso w naszym kraju już dawno przekroczyła granice zdrowego rozsądku. Już teraz ma destrukcyjny wpływ – poprzez zanieczyszczenie powietrza, gleby i wody związkami azotu i fosforu, antybiotykami itp – na zdrowie ludzi mieszkających w okolicach wielkich skupisk ferm przemysłowych. A zagrożenia będą tylko się zwiększać wraz ze wzrostem skali, nad którą już dawno utraciliśmy kontrolę. Nic dziwnego, że zarówno mieszkańcy okolic, w których powstają ogromne skupiska ferm, jak i większość społeczeństwa, nie życzą sobie dalszej ekspansji ferm.

Potrzebujemy pilnie zmienić sposób funkcjonowania naszego rolnictwa. Tysiące ogromnych ferm przemysłowych to tykająca bomba, która naraża nas wszystkich na nowe pandemie. To dzwonek alarmowy dla polityków w Polsce, Unii Europejskiej i na całym świecie, aby zmniejszyć ryzyko przyszłych pandemii, przechodząc z systemu opartego na fermach przemysłowych w stronę małych gospodarstw, produkujących żywność w sposób przyjazny ludziom, zwierzętom i przyrodzie.