Want to do more?
Działaj! ×

Przyzwyczailiśmy się do potrzeby wykonywania uważnych fact-checkingów wypowiedzi PGE GiEK. Tym razem z nieskrywanym zaskoczeniem przeczytaliśmy oświadczenie spółki w sprawie kompleksu Turów – elektrowni i kopalni odkrywkowej węgla brunatnego [1]. Publikacja ukazała się najprawdopodobniej w reakcji na zapowiadany przez rząd Republiki Czeskiej pozew przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE, dotyczący działalności kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów. To pierwszy taki przypadek, kiedy jeden kraj członkowski UE pozywa inny w sprawach środowiskowych. Oświadczenie PGE GiEK wymaga krytycznej lektury i uzupełnienia licznych niedopowiedzeń, które przedstawiają sprawę Turowa w fałszywym świetle.

Mit 1

PGE GiEK mówi: “Środki [minimalizujące oddziaływanie kopalni na środowisko] zostały zaakceptowane przez Czechy i Niemcy podczas szerokich konsultacji transgranicznych, które zakończyły się podpisaniem przez wszystkie strony protokołów z uzgodnień”.

A fakty na to: Plan przedłużenia koncesji wydobywczej dla odkrywki Turów spotkał się z silnym oporem czeskiego ministerstwa środowiska oraz kilku tysięcy osób z przygranicznych czeskich i niemieckich miejscowości, które postanowiły zgłosić krytyczne uwagi w ramach prowadzonej przez Polskę procedury transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko.

Mit 2

PGE GiEK mówi: “W trakcie starań o decyzję środowiskową Kopalnia Turów intensywnie współpracowała ze stroną czeską i niemiecką w zakresie raportu o oddziaływaniu na środowisko”.

A fakty na to: Czeskie ministerstwo środowiska złożyło skargę w ramach procesu oceny oddziaływania na środowisko ze względu na wadliwe przeprowadzenie konsultacji transgranicznych oraz niewystarczających planów zabezpieczenia dostępu do wody pitnej dla mieszkańców. Konsultacje transgraniczne powinny być kontynuowane, aby sytuacja została rozwiązana zgodnie z prawem. Jednak polskie władze zdecydowały się zamknąć proces konsultacji po tym, jak czeskie ministerstwo środowiska wyraziło swój sprzeciw.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu wydała kontrowersyjną decyzję dla rozbudowy odkrywki Turów zaledwie 16 godzin po zakończeniu w Niemczech procedury konsultacji społecznych, które miały być wzięte pod uwagę przy wydawaniu ostatecznej decyzji środowiskowej. Nie sposób przyjąć, że zgłoszone uwagi zostały w jakikolwiek sposób przeanalizowane przy wydawaniu decyzji.

Mit 3

PGE GiEK mówi: “Kopalnia w Turowie funkcjonuje w oparciu o legalnie przyznaną koncesję wydaną na 6 lat przez Ministra Klimatu w dniu 20 marca 2020 r. zgodnie z polskim porządkiem prawnym”.

A fakty na to: Zgodnie z zapisami ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie (art. 72 ust. 2 pkt 2 lit. k ustawy): “Wymogu uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach nie stosuje się w przypadku zmiany koncesji lub decyzji (…) polegających także na (…) jednokrotnym wydłużeniu terminu obowiązywania koncesji na wydobywanie węgla brunatnego do 6 lat (…)”.   Wydana przez Ministra Klimatu 6-letnia koncesja nie uwzględnia decyzji środowiskowej oraz przeprowadzonych w ramach procedury oceny oddziaływania na środowisko konsultacji społecznych, stanowi to zatem całkowite ominięcie unijnej dyrektywy w sprawie oceny oddziaływania na środowisko. Elementem obowiązującego porządku prawnego w Polsce są, obok prawa krajowego, także przepisy unijne. 

Mit 4

PGE GiEK mówi: “Kopalnia Turów posiada ważną, wydaną w styczniu 2020 r. przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska decyzję środowiskową”.

A fakty na to: Wydana w styczniu 2020 roku przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska decyzja środowiskowa została zaskarżona do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w związku z czym nie jest ostateczna. W ocenie Fundacji Greenpeace, wydana przez RDOŚ decyzja środowiskowa nie powinna służyć do wydania koncesji z uwagi na toczący się proces odwoławczy przed GDOŚ. Z uwagi na fakt, że decyzja może zostać uchylona (jako niezgodna z prawem) istnieje ryzyko prowadzenia wydobycia na podstawie nieważnej decyzji środowiskowej. 

Kłamstwo 5

PGE GiEK mówi: “Likwidacja działalności kompleksu Turów bez zapewnienia rozłożonego na lata programu transformacji oznaczałaby załamanie lokalnego rynku pracy oraz dramatyczny wzrost bezrobocia i upadłość setek firm, będących podwykonawcami kompleksu”.

A fakty na to: Brak ogłoszenia przyspieszonej daty zamknięcia elektrowni Turów i przeciąganie działalności kopalni odkrywkowej do 2044 roku pozbawi region możliwość ubiegania się o środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Polityka klimatyczna Unii Europejskiej oraz rosnące w zawrotnym tempie ceny uprawnień do emisji CO2 rozłożą w najbliższych latach na łopatki kompleks energetyczny w Turowie. To działalność kompleksu energetycznego do 2044 roku, brak planu sprawiedliwej transformacji regionu spójnego z polityką klimatyczną UE oraz brak możliwości skorzystania z unijnego funduszu doprowadzą do upadku gospodarczego regionu.

Przypisy:

[1] https://pgegiek.pl/aktualnosci/kompleks-turow-strategiczny-dla-zapewnienia-bezpieczenstwa-energetycznego-polski