Działaj!

61 aktywistów i aktywistek z siedmiu europejskich krajów wspięło się na budynek, w którym dzisiaj odbywa się posiedzenie szefów rządów Unii Europejskiej, by wezwać ich do zdecydowanych działań w walce z kryzysem klimatycznym.

Tematem obrad Rady Europejskiej, która składa się z szefów rządów krajów unijnych jest tym razem pakiet działań na rzecz ochrony klimatu i osiągnięcia przez Unię Europejską neutralności klimatycznej do 2050 r. Aktywiści i aktywistki, przy wtórze syren alarmowych rozwiesili na budynku, w którym odbędzie się posiedzenie rady, baner z napisem „Climate emergency”, by zwrócić uwagę na stan wyjątkowego zagrożenia, jakim jest zbilżająca się katastrofa klimatyczna. Na banerach były też skierowane do unijnych przywódców hasła w językach polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, włoskim, hiszpańskim i holenderskim. Baner po polsku brzmiał „Chrońcie klimat, chrońcie ludzi!”.

Nasz świat stoi w płomieniach. Niestety wciąż debatując o osiągnięciu neutralności klimatycznej w 2050 r., politycy tacy jak Mateusz Morawiecki zachowują się jak strażacy, którzy mówią, że może ruszą do akcji ale dopiero, kiedy ogień ogarnie dach. Kryzys klimatyczny staje się coraz groźniejszy. Już teraz ludzie z tego powodu giną, tracą swoje domy i źródła utrzymania. Niezbędne są natychmiastowe działania. Nauka nie pozostawia wątpliwości: by uniknąć katastrofy klimatycznej, kraje unijne muszą zakończyć erę spalania węgla do 2030 roku, a chwilę później odejść od spalania gazu, ropy, zakończyć erę przemysłowego chowu zwierząt i zastopować masowe wycinki lasów, a cała Unia Europejska musi być neutralna klimatycznie do 2040 r. – mówi Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska.

W czerwcu tego roku na wcześniejszym spotkaniu Rady Europejskiej nie doszło do porozumienia i zobowiązanie UE do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku zostało storpedowane przez premiera Mateusza Morawieckiego [1]. Polskie weto poparły wtedy Estonia, Czechy i Węgry. Obecnie blok państw wetujących mocno się chwieje: Estonia wycofała się ze swojego sprzeciwu, Węgry ogłosiły datę odejścia od węgla, a w Czechach powołano komisję węglową, która debatuje na temat tego, kiedy nasi południowi sąsiedzi zrezygnują z węgla w energetyce.

Tymczasem wczoraj przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała Europejski Zielony Ład, program polityczno-gospodarczy [2], który – choć w ocenie ekspertów nie jest wystarczająco ambitny – zawiera m.in. wielomiliardowy fundusz na sprawiedliwą transformację regionów górniczych i budowę bezpieczeństwa energetycznego w oparciu m.in. o efektywność energetyczną i odnawialne źródła energii.

Premier Mateusz Morawiecki, ponownie blokując strategię osiągnięcia neutralności klimatycznej przez UE, niczego nie zyskuje. Gdyby tak zrobił, nie tylko przeszedłby do historii jako premier, który zgodził się na niszczenie klimatu, ale także jako ten, przez którego Polskę może ominąć poważny zastrzyk finansowy potrzebny dla sprawiedliwej transformacji naszej gospodarki – dodaje Paweł Szypulski.