Nasza skarga na pozwolenie na budowę, odrzucona przez sąd niższej instancji, musi zostać rozpatrzona ponownie.
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił postanowienie odmawiające wstrzymania prac przy budowie terminala gazowego FSRU w Gdańsku. Sprawa trafiła do NSA po skardze Fundacji Greenpeace Polska, która kwestionuje pozwolenie na budowę infrastruktury w rejonie Zielonej Wyspy i ulicy Stogi. Wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że ze względu na tzw. specustawę gazową wstrzymanie inwestycji nie jest możliwe. NSA nie zgodził się z tą interpretacją, wskazując, że przepisy o ochronie środowiska dają organizacjom ekologicznym prawo do ubiegania się o tymczasową ochronę, jeśli inwestycja może spowodować znaczną szkodę w przyrodzie.
W swojej skardze Greenpeace podnosi, że prace budowlane zagrażają cennym obszarom przyrodniczym i chronionym gatunkom. Organizacja argumentuje również, że decyzję środowiskową oparto na nieaktualnej inwentaryzacji przyrodniczej. NSA podkreślił, że sąd pierwszej instancji ma obowiązek merytorycznie zbadać te argumenty pod kątem ryzyka wystąpienia nieodwracalnych skutków dla środowiska.
– Decyzja sądu jest ważnym sygnałem: nawet duże inwestycje gazowe nie stoją ponad prawem. Naczelny Sąd Administracyjny jasno powiedział, że nie można ingorować przepisów dotyczących ochrony środowiska tylko dlatego, że spółki energetyczne powołują się na tzw. specustawę gazową z 2009 r. Ona nie unieważnia innych przepisów – komentuje Anna Meres, koordynatorka kampanii klimatycznych Greenpeace Polska.
Wyrok NSA, wydany 12 grudnia 2025 roku, jest prawomocny i ostateczny, co oznacza, że sprawa wraca do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd ten będzie musiał ponownie rozpatrzyć wniosek o wstrzymanie robót budowlanych, tym razem biorąc pod uwagę kwestie ochrony środowiska i argumenty przedstawione przez stronę społeczną.


