Na zlecenie Greenpeace powstało osiem symulacji wycieku ropy z tankowców poruszających się po Bałtyku. Stworzono je dla wybranych lokalizacji na szlakach, którymi obecnie przepływają statki rosyjskiej floty cieni, a także dla miejsc, gdzie te jednostki mogłyby się znaleźć. Jedna z hipotetycznych lokalizacji znajduje się w pobliżu polskiego wybrzeża, na północ od Łeby, gdzie przebiega tor wodny, po którym poruszają się tankowce. Statek z rosyjską ropą również mógłby tamtędy płynąć, gdyby otrzymał takie polecenie od swoich mocodawców. Wyciek z tankowca u polskich brzegów doprowadziłby do katastrofalnych skutków – zanieczyszczeniu ropą uległyby plaże od Kołobrzegu po Jastrzębią Górę. Straty w turystyce byłyby ogromne, ropa mogłaby zniszczyć siedliska morskich zwierząt oraz ptaków. Odrodzenie ekosystemu morskiego po wycieku tej skali zajęłoby dziesięciolecia.

– Rosyjska flota cieni to często niemal wraki, które normalnie powinny zostać sprzedane na złom. Pływają po Bałtyku, podszywając się pod fikcyjne bandery, z wątpliwym ubezpieczeniem, dowodzone przez załogi rekrutowane w niejasny sposób. Transportują przez wrażliwe środowiska morskie ogromne ilości objętej sankcjami rosyjskiej ropy. Ten proceder pozwala Putinowi bombardować ukraińskie miasta, niszczyć infrastrukturę energetyczną i trzymać ludzi w mrozie i ciemnościach – komentuje Anna Ogniewska, koordynatorka kampanii ochrony środowiska Greenpeace.
Już teraz jednostki floty cienia zbaczają z torów wodnych z sobie tylko znanych powodów, prowadząc działania szpiegowskie i dywersyjne. Taka aktywność może wzrastać wraz z podjęciem przez Europę bardziej stanowczych kroków przeciwko temu procederowi.
Średnio dziennie przez Morze Bałtyckie i cieśniny duńskie przepływa pięć tankowców floty cienia. Przy takim natężeniu ruchu oraz stanie tych jednostek, katastrofa jest tylko kwestią czasu. Statki floty cieni brały już udział w incydentach na Morzu Bałtyckim i w cieśninach duńskich, gdzie – cudem – nie doszło jak dotąd do wycieku ropy.
– Od początku wojny Greenpeace apeluje do rządów europejskich, by ukrócić te skandaliczne operacje. Pierwsi sporządziliśmy listę tankowców, nielegalnie przewożących rosyjską ropę Bałtykiem. Część z nich została już objęta sankcjami, ale to ciągle za mało. A musimy pamiętać, że w żaden sposób nie jesteśmy przygotowani na wyciek tej skali. Ani Polska, ani żaden z naszych bałtyckich sąsiadów nie ma dziś technicznych możliwości, by ograniczyć katastrofę ekologiczną, gdyby doszło do wycieku – dodaje Anna Ogniewska z Greenpeace.
Mapa symulacji tutaj:
https://act.gp/flotacienia
Symulacje opracował wiodący niemiecki ośrodek badawczy Helmholtz Hereon dla tankowca przewożącego 48 000 ton ropy, na podstawie danych dotyczących prądów morskich i wiatrów w okresie zimowym, dostarczonych przez Niemiecki Federalny Urząd Żeglugi Morskiej i Hydrografii.


