W środę, 15 lipca, o godz. 16:00 dwie sejmowe podkomisje: do spraw polskiego przemysłu obronnego oraz modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP oraz do spraw wdrażania Europejskiego Zielonego Ładu (sala im. Bronisława Geremka – nr 14, bud. G) wysłuchają prezentacji raportu Fundacji Greenpeace Polska „Rozproszone trudniej trafić. System energetyczny z tysiącami małych źródeł jako element polskiej racji stanu. Lekcje z doświadczeń Ukrainy”.
Autorka raportu, Anna Meres, koordynatorka kampanii klimatycznych Greenpeace, przedstawi posłom i posłankom wyniki analizy i rekomendacje dla Polski, jak budować bezpieczeństwo energetyczne w opraciu o rozproszone, odnawialne źródła energii.
Greenpeace wskazuje cztery najważniejsze działania, które powinien podjąć rząd:
1. Zmiana definicji bezpieczeństwa energetycznego
Konieczne jest rozumienie bezpieczeństwa jako odporności. Realne bezpieczeństwo energetyczne to możliwość zapewnienia ciągłości dostaw prądu dla szpitali, stacji wodociągowych i innych obiektów infrastruktury krytycznej w sytuacji kryzysowej. A także możliwość szybkiego przywrócenia dostaw po ewentualnym ataku lub awarii.
2. Powołanie międzyresortowego zespołu analizującego sytuację energetyki w Ukrainie
Rząd powinien powołać zespół, który przełoży doświadczenia wojenne Ukrainy na decyzje dotyczące inwestycji energetycznych, ochrony infrastruktury, jak i zmniejszenia ryzyka paraliżu systemu.
3. Sprawdzanie planowanych inwestycji także pod kątem odporności na ataki
Przy planowaniu elektrowni, terminali i sieci należy ocenić, ilu odbiorców straci energię po ich uszkodzeniu, jak długo potrwa naprawa i jakich zasobów będzie wymagała ich ochrona i odbudowa.
4. Wspieranie rozwoju lokalnych źródeł energii, magazynów i mikrosieci
Szpitale, wodociągi, oczyszczalnie ścieków i centra zarządzania kryzysowego powinny mieć własne źródła energii i możliwość działania niezależnie od sieci krajowej.
Anna Meres komentuje:
– Przykład Ukrainy pokazuje, że odnawialne źródła to nie tylko czysta energia dla przyszłych pokoleń, ale istotne narzędzie budowanie odporności państwa na kryzysy tu i teraz. Tam, gdzie Rosjanie zniszczyli ukraińskie konwencjonalne elektrociepłownie i elektrownie, powstają tanie, łatwe i szybkie w budowie lokalne systemy zasilania. Polska ma zasoby, by rozwijać taką właśnie energetykę, a nie trzymać się starego myślenia o molochach opalanych paliwami kopalnymi z importu. Jesteśmy w przededniu ogromnych inwestycji w energetykę gazową, która będzie tak samo łatwa do zniszczenia, jak bloki węglowe. Chcemy pokazać posłom, że to jest wbrew polskiej racji stanu. –


