Sześćdziesiąt trzy organizacje ekologiczne apelują do rządu: Odrzućcie wadliwy projekt ustawy i zamiast lekceważyć wyrok TSUE, wprowadźcie realną kontrolę społeczną nad lasami.

Koalicja sześćdziesięciu trzech organizacji ekologicznych apeluje do premiera Donalda Tuska, marszałków Sejmu i Senatu, ministry klimatu i środowiska oraz parlamentarzystów o odrzucenie rządowego projektu nowelizacji ustawy o lasach (druk nr 2779). Zdaniem społeczników projekt nie wdraża wyroku TSUE z 2 marca 2023 r. i rażąco ogranicza prawo obywateli do współdecydowania o lasach.
Wyrok TSUE (C-432/21) nakazał Polsce zapewnienie obywatelom i organizacjom możliwości sądowego zaskarżania Planów Urządzenia Lasu (PUL). Choć koalicja rządząca w Umowie Koalicyjnej zobowiązała się do ustanowienia społecznego nadzoru nad lasami, skierowany do Sejmu projekt ustawy wypacza ten cel. Proponowane przepisy legalizują gospodarkę leśną bez zatwierdzonych PUL, wykluczają organizacje z kluczowych etapów postępowań i ograniczają prawo do sądu dla nowo powstałych inicjatyw.
Organizacje przypominają, że Komisja Europejska już w lutym br. wezwała polski rząd do wykonania wyroku. Przyjęcie wadliwych przepisów zablokuje społeczną kontrolę oraz uderzy w polską przyrodę. Sygnatariusze listu domagają się wycofania projektu z Sejmu i podjęcia rzetelnego dialogu z ekspertami oraz społeczeństwem.


KOMENTARZE PRZEDSTAWICIELI SYGNATARIUSZY:

Rząd obiecał rozwiązać problem, a przygotował bubel prawny. Konsultacje będą fasadowe, możliwość zaskarżania planów wycinek w sądach iluzoryczna, a leśnicy będą sobie mogli bezkarnie wycinać las bez zatwierdzonego przez ministra planu. To policzek wobec wszystkich wyborców i wyborczyń, którym Donald Tusk obiecał koniec niszczenia polskich lasów – mówi Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska.

Wyrok TSUE dawał Polsce szansę na otwarcie nowego rozdziału w ochronie lasów. Rząd tę szansę właśnie marnuje. Zamiast realnej kontroli sądowej dostajemy przepisy, które konserwują dotychczasowy system i pozwalają, by lasy nadal były traktowane jak fabryka surowca. Przy takim prawie społeczeństwo nadal nie będzie miało skutecznych narzędzi, by w porę zatrzymać dewastację taką jak ta, do której doszło w 2017 r. w Puszczy Białowieskiej. Lasy są dobrem wspólnym i społeczeństwo ma prawo kwestionować decyzje, które prowadzą do ich niszczenia – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Trybunał nakazał Polsce wprowadzenie przepisów zapewniających organizacjom ochrony przyrody możliwość zwrócenia się do sądu z żądaniem skutecznego zbadania pod względem merytorycznym i formalnym legalności planów urządzenia lasu. Zaproponowana przez rząd nowelizacja ustawy o lasach nie tylko takiej możliwości nie zapewnia, ale co gorsza stwarza iluzję kontroli społecznej nad lasami i legalizuje stosowaną w niemal wszystkich nadleśnictwach praktykę prowadzenia gospodarki leśnej bez zatwierdzonego planu urządzenia lasu. Stwarza to nie tylko ryzyko nieodwracalnych konsekwencji dla polskich lasów, ale również naraża Polskę na kolejne zarzuty naruszania prawa unijnego i międzynarodowego – dodaje Bartosz Kwiatkowski z Frank Bold.

Rząd zobowiązał się, że wprowadzi kontrolę nad lasami. Tymczasem projekt, który trafił do Sejmu, tylko pozoruje zmianę. Nie wykonuje wyroku TSUE i nie daje obywatelom realnego wpływu na decyzje dotyczące lasów. To głęboko rozczarowujący sygnał dla tysięcy osób, które w ostatnich latach zaangażowały się w obronę lokalnych lasów. Zamiast potraktować rosnące zaangażowanie obywateli jako szansę na lepsze zarządzanie lasami, rząd proponuje rozwiązania, które utrwalają dotychczasowy model podejmowania decyzji i marginalizują głos społeczeństwa. – mówi Marta Jagusztyn z Lasów i Obywateli.

Brak udziału organizacji społecznych w postępowaniach administracyjnych dotyczących uzgodnienia projektu PUL oraz zatwierdzenia PUL sprawi, że kontrola merytoryczna sądu będzie znacznie utrudniona. To organizacje społeczne najczęściej dysponują dokumentacją wskazującą na istnienie siedlisk gatunków chronionych. Bez statusu strony organizacje nie będą mogły skutecznie wprowadzić tych dowodów do postępowania. A skoro nie znajdą się one w aktach, sąd nie będzie mógł zweryfikować, czy zostały należycie uwzględnione przy opracowywaniu planu urządzenia lasu – mówi Ewa Dąbrowska z Fundacji ClientEarth.

Pełna treść apelu: https://drive.google.com/file/d/1FG_L1g34S2R9emdsP761FO5QI2daRoDw/view?usp=sharing