Puszcza Białowieska
Want to do more?
Działaj! ×

Prawidłowa ochrona polskich lasów wymaga gruntownej zmiany podejścia do gospodarki leśnej i reformy koncernu Lasy Państwowe. Dyskusje na temat tego, które ministerstwo powinno sprawować nadzór nad Lasami Państwowymi są wtórne wobec stojących przed polską przyrodą wyzwań – kryzysem klimatycznym i ekologicznym – tak Greenpeace komentuje spotkanie w sprawie lasów, zwołane w czwartek przez Prezydenta Andrzeja Dudę. 

W Pałacu Prezydenckim z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy odbyło się wczoraj spotkanie ws. nowego projektu nowelizacji ustawy o działach administracji rządowej. Nowelizacja zakładała m.in. przeniesienie nadzoru nad Lasami Państwowymi z Ministerstwa Klimatu i Środowiska do Ministerstwa Rolnictwa. Według przekazów medialnych, to między innymi z tego powodu prezydent zawetował ustawę. Po spotkaniu prezydent słusznie zauważył, że „Polskie lasy to wspólne dobro, które musimy chronić. Wszelkie zmiany (…) wymagają szerokich konsultacji”. To stwierdzenie niestety nie znajduje potwierdzenia w liście uczestników spotkania. Poza przedstawicielami rządu zaproszono na nie jedynie osoby z koncernu Lasy Państwowe. – Przy takim doborze gości można rozmawiać o ochronie stołków i wpływów politycznych, ale nie o ochronie naszego wspólnego dziedzictwa przyrodniczego – komentuje Marta Grundland z Greenpeace Polska.

Leśni baronowie z koncernu Lasy Państwowe budują konsekwentnie od lat swoje imperium, kosztem Puszczy Białowieskiej, lasów w Bieszczadach, na Mazurach, Puszczy Augustowskiej i szeregu innych cennych ekosystemów. To ich działania sprawiają, że w ciągu dwudziestu lat liczba wycinanych w Polsce drzew wzrosła dwukrotnie. W tym czasie nie powstał w naszym kraju żaden nowy park narodowy, a przecież naukowcy i społecznicy postulują ich powołanie od lat! Nie można rozmawiać o ochronie przyrody wyłącznie z tymi, którzy na eksploatacji rodzimej przyrody robią biznes – mówi Marta Grundland.

Lasy Państwowe to państwo w państwie – brak mechanizmów demokratycznej kontroli ich działań spowodował już, że Polska została pozwana przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jeśli Prezydentowi Dudzie naprawdę zależy na ochronie polskiej przyrody, to powinien zaprosić do stołu przedstawicieli polskiej nauki, którzy od dekad zwracają uwagę na problemy związane z tym, jak eksploatowane są nasze lasy. Powinien spytać też o zdanie osoby z dziesiątek organizacji społecznych i grup mieszkańców, którzy bronią w całej Polsce lasów przed wycinkami forsowanymi przez koncern Lasy Państwowe. Czas skończyć ze złą praktyką, gdy o naszym wspólnym dobru decyduje się bez wysłuchania społeczeństwa. Czas skończyć z niebezpieczną sytuacją, gdy pieniądze z wycinek są ważniejsze od ludzi, przyrody i klimatu – dodaje Marta Grundland.