W Puszczy Białowieskiej nie usłyszymy już pił. Po kilkunastu latach oczekiwania Puszcza Białowieska ma wreszcie wymagany przez UNESCO plan zarządzania. Zgodnie z postulatami Greenpeace, Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podpisała dziesięcioletni plan zarządzania Puszczą, który praktycznie wykluczył wycinki na całym obszarze Puszczy. Będą one wciąż dopuszczone na 4 proc. powierzchni, to jednak ogromny krok w kierunku właściwej ochrony światowego dziedzictwa, jakim jest Puszcza Białowieska.

Plan zarządzania obiektem światowego dziedzictwa to kluczowy dokument wskazujący sposoby ochrony Puszczy. Dzieli on las na strefy o różnym poziomie ochrony: od takiej, w której ingerencja człowieka jest praktycznie wykluczona (rezerwat ścisły parku narodowego), do tych o luźniejszych formach ochronnych. Początkowo w jednej części o najniższym reżimie ochrony (tak zwana strefa czwarta) plan dopuszczał wycinki. Greenpeace sprzeciwiał się takiemu rozwiązaniu, argumentując, że plan zarządzania powinien odpowiednio chronić ten niezwykły las do czasu, aż Puszcza Białowieska zostanie w całości objęta parkiem narodowym. Greenpeace jasno wskazywał, że uchylenie furtki wycinkom może być wykorzystane w przyszłości do powrotu harwesterów i powtórzenia dewastacji Puszczy do jakiej doszło w 2017 r.

– Puszcza Białowieska to nie tylko las, to symbol. Obrona Puszczy przed dewastacją w 2017 roku była pierwszym masowym ruchem, który obudził w Polkach i Polakach zaangażowanie w ochronę naszej najcenniejszej przyrody. Zatwierdzenie planu UNESCO to ważny krok dla Puszczy, ale też innych lasów. Liczymy na to, że zmobilizuje on rząd Donalda Tuska do realnych działań na rzecz wyłączania cennych lasów z wycinek. Przypominamy, że to właśnie koalicja rządząca obiecała, że 20 proc. lasów będzie wolnych od wycinek. Tymczasem wciąż tylko skrawek z nich jest bezpieczny – powiedziała Aleksandra Wiktor z Greenpeace.

Puszcza Białowieska to ostatni las nizinny o charakterze naturalnym na naszym kontynencie. Jej istotność dla przyrody, ale także ludzi została jednoznacznie doceniona poprzez wpisanie jej na listę przyrodniczego dziedzictwa UNESCO. Odbyło się to na podstawie dwóch kryteriów: ochrony naturalnych procesów oraz najważniejszych siedlisk dla ochrony różnorodności biologicznej unikatowych gatunków zwierząt, roślin i grzybów.

Od kiedy w listopadzie 2017 r. sąd wstrzymał nielegalne wycinki, Puszcza Białowieska samoistnie się regeneruje. Zamierające świerki są zastępowane przez inne, lepiej dostosowane do obecnych warunków gatunki drzew. Jest to naturalny proces, który sam doskonale działa i nie potrzebuje przyspieszania przy użyciu piły. Poprzednia wersja planu to dopuszczała. Greenpeace złożył do niej krytyczne uwagi, w których zaznaczyliśmy, że ostateczny plan musi zlikwidować gospodarkę leśną w Puszczy Białowieskiej. Jednocześnie podkreśliliśmy, że zabiegi mogą być stosowane jedynie na terenach niezalesionych takich jak łąki. Postulowaliśmy również zablokowanie budowy nowych dróg i rozbudowę tych istniejących. W uwagach zaznaczyliśmy, że plan musi skupić się na minimalizacji zagrożeń, które już stanowią ogromny problem dla przyrody. Chodzi o zaporę na granicy polsko-białoruskiej, która stanowi nieprzekraczalną barierę dla żubrów czy rysi, a także fragmentację Puszczy przez niepotrzebne drogi leśne.

– Nasze postulaty w ogromnej mierze zostały uwzględnione. Puszcza może być chroniona tak, żeby było to dobre dla przyrody i z korzyścią dla lokalnej społeczności. Zwolennicy wycinek w Puszczy zbyt długo próbowali antagonizować lokalną społeczność przeciw pełnej ochronie. Obecny plan zarządzania to dobry punkt wyjścia, by wspierać inicjatywy służące lokalnemu rozwojowi społeczno-ekonomicznemu – powiedziała Aleksandra Wiktor.

Wesprzyj ochronę ostatnich dzikich lasów

Chroń z nami Puszczę Białowieską, lasy Karpat i inne stare i cenne przyrodniczo lasy w Polsce i na świecie!

Wesprzyj!