W środę rano pod pomnikiem Westerplatte, który jest symbolem polskiego oporu, grupa aktywistów i aktywistek Greenpeace z flagami symbolizującymi odnawialne źródła energii rozwinęła transparent z hasłem „Energia z wiatru i słońca = bezpieczeństwo”. Towarzyszący im eksperci organizacji przedstawili swoje rekomendacje dla rządu, dotyczące budowania energetyki odpornej na kryzysy. Podstawą rekomendacji jest raport „Rozproszone trudniej trafić. System energetyczny z tysiącami małych źródeł jako element polskiej racji stanu. Lekcje z doświadczeń Ukrainy”, opracowany przez Greenpeace Polska we współpracy z Greenpeace Ukraina.

Greenpeace na Westerplatte

Przyszłość energetyki w Ukrainie i Europie to jeden z najważniejszych tematów gdańskiej konferencji. Dlatego Greenpeace przedstawił swoje rekomendacje w zakresie trwałego bezpieczeństwa energetycznego pod pomnikiem Westerplatte – w miejscu symbolicznym dla pokoju w Europie.

Od początku pełnoskalowej wojny Rosja systematycznie atakuje ukraińską energetykę. Ukraina utraciła już około 90 procent dużych elektrowni konwencjonalnych. Ich odbudowa trwa miesiącami lub latami i wymaga ogromnych nakładów finansowych.

Jednocześnie w trakcie wojny nastąpił rozkwit energetyki rozproszonej. Powstają instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii, lokalne źródła zasilania oraz mikrosieci dla szpitali, wodociągów i gospodarstw domowych. W 2025 roku Ukrainie przybyło około 1,5 GW nowych mocy fotowoltaicznych, a na początku 2026 roku ich łączna moc wyniosła około 8,6 GW. To więcej niż przed rozpoczęciem wojny.

– Na miejsce konferencji wybrano Gdańsk, byśmy pamiętali o historii i wyciągali z niej lekcje. Druga Rzeczpospolita głosiła, że bezpieczeństwo przed Hitlerem zapewni Polsce najlepsza kawaleria świata. Czy dzisiaj na zagrożenie ze strony Rosji przygotowujemy się lepiej? Patrząc na plany polskiego rządu i spółek energetycznych, można mieć poważne wątpliwości. Wydajemy miliardy złotych na nowe, wielkie bloki gazowe, które tak samo łatwo zniszczyć jak stare elektrownie węglowe. Bezpieczeństwo Polski i Europy wymaga rozproszonych źródeł energii, magazynów i lokalnych systemów zasilania, a nie starego myślenia o molochach energetycznych – powiedziała Anna Meres, koordynatorka kampanii klimatycznych w Greenpeace Polska i autorka raportu.

Greenpeace wskazuje cztery najważniejsze działania, które powinien podjąć rząd:

1. Zmiana definicji bezpieczeństwa energetycznego

Konieczne jest rozumienie bezpieczeństwa jako odporności. Realne bezpieczeństwo energetyczne to możliwość zapewnienia ciągłości dostaw prądu dla szpitali, stacji wodociągowych i innych obiektów infrastruktury krytycznej w sytuacji kryzysowej. A także możliwość szybkiego przywrócenia dostaw po ewentualnym ataku lub awarii.  

2. Powołanie międzyresortowego zespołu analizującego sytuację energetyki w Ukrainie

Rząd powinien powołać zespół, który przełoży doświadczenia wojenne Ukrainy na decyzje dotyczące inwestycji energetycznych, ochrony infrastruktury, jak i zmniejszenia ryzyka paraliżu systemu.

3. Sprawdzanie planowanych inwestycji także pod kątem odporności na ataki

Przy planowaniu elektrowni, terminali i sieci należy ocenić, ilu odbiorców straci energię po ich uszkodzeniu, jak długo potrwa naprawa i jakich zasobów będzie wymagała ich ochrona i odbudowa.

4. Wspieranie rozwoju lokalnych źródeł energii, magazynów i mikrosieci

Szpitale, wodociągi, oczyszczalnie ścieków i centra zarządzania kryzysowego powinny mieć własne źródła energii i możliwość działania niezależnie od sieci krajowej.

– Najważniejsza lekcja z Ukrainy jest taka, że rozproszona energetyka jest rozwiązaniem nie tylko na czas pokoju, ale jest jednym z filarów odporności państwa w czasie wojny. Mimo rosyjskich ataków Ukraina szybko rozwija fotowoltaikę i lokalne systemy zasilania, ponieważ można je budować tanio, bliżej odbiorców i łatwej odbudować po zniszczeniach. Polska powinna wykorzystać ten czas, by odejść od modelu opartego na wielkich elektrowniach i traktować rozwój OZE jako inwestycję w bezpieczeństwo kraju – dodała Anna Meres.

Podsumowanie:

Greenpeace postanowił zaprezentować swoje postulaty w historycznej lokalizacji, aby podkreślić wagę tematu – transformacja energetyczna w Polsce nie może przebiegać pod dyktando spółek, które funkcjonują w oparciu o konwencjonalne molochy, łatwe do zniszczenia. Spółki chcą teraz budować wielkie bloki gazowe na importowane paliwo. Tymczasem to rozproszone, odnawialne źródła energii tworzą odporny system, który łatwo, tanio i szybko można przywracać do pracy w sytuacjach kryzysowych. Tylko taki system zdolny jest też do tzw. pracy wyspowej i jest on w stanie zapewnić bezpieczne dostawy energii dla szpitali, wodociągów i innych obiektów infrastruktury krytycznej.

Podpisz: Chrońmy klimat, chrońmy ludzi!

Podpisz petycję o jak najszybsze odejście Polski od spalania paliw kopalnych.

Działaj!